Dlaczego bez nazwy klienta
Część naszych projektów produktowych powstaje pod umowami o poufności (NDA), zwłaszcza MVP konkurujące na młodych rynkach. Szanujemy to bezwzględnie. Pokazujemy więc proces i decyzje projektowe bez ujawniania klienta, bo to właśnie proces najlepiej mówi o tym, jak pracujemy.
Kontekst
Firma usługowa B2B obsługiwała rosnącą liczbę klientów za pomocą arkuszy kalkulacyjnych i maili. Procesy działały, ale nie skalowały się: wiedza była rozproszona, błędy ręcznego przepisywania kosztowne, a wdrażanie nowych pracowników długie.
Wyzwanie
Zbudować narzędzie, które uporządkuje procesy bez wymuszania rewolucji w sposobie pracy zespołu, a z czasem może stać się produktem oferowanym innym firmom z branży (model SaaS).
Co zrobiliśmy
- Warsztat produktowy: mapowanie procesów z zespołem klienta; oddzielenie funkcji krytycznych od „mile widzianych". Z listy kilkudziesięciu pomysłów MVP objęło te, które rozwiązują 80% codziennych problemów.
- Prototyp i testy: klikalna makieta kluczowych przepływów przetestowana z pracownikami, zanim powstała linijka kodu. Dwa przepływy wywróciliśmy po testach: na papierze wyglądały dobrze, w praktyce nie.
- Design system: biblioteka komponentów, dzięki której kolejne moduły powstają szybciej i wyglądają spójnie.
- Development iteracyjny: wydania co dwa tygodnie; zespół klienta pracował na systemie na długo przed oficjalnym „startem".
Rezultat
Firma przeniosła kluczowe procesy z arkuszy do dedykowanego narzędzia, a właściciele zyskali fundament produktu SaaS z architekturą gotową na klientów zewnętrznych. Współpraca trwa, a produkt rośnie w iteracjach.