Migracja strony to każda duża zmiana serwisu: nowa domena, nowa technologia, przebudowa struktury adresów. Dla SEO to moment podwyższonego ryzyka: bez planu przekierowań można stracić wypracowaną widoczność, z dobrym planem zwykle się ją zachowuje, a często poprawia.
Wyszukiwarka zna Twoje stare adresy i to im przypisała pozycje oraz autorytet linków. Gdy po wdrożeniu nowej strony stare adresy zwracają błąd 404, ten dorobek przepada. Rdzeniem bezpiecznej migracji jest mapa przekierowań 301: każdy stary adres prowadzi na swój nowy odpowiednik, nie zbiorczo na stronę główną.
Poza przekierowaniami plan migracji obejmuje: zachowanie treści, które przynoszą ruch (przebudowa to nie powód, by kasować działające artykuły), przegląd canonicali i meta, aktualizację sitemapy oraz monitoring w Google Search Console przez pierwsze tygodnie po starcie.
Dla zamawiających: o plan przekierowań pytaj przed podpisaniem umowy na nową stronę, nie po wdrożeniu. Chwilowe wahnięcie pozycji po migracji jest normalne; trwały spadek oznacza, że coś poszło nie tak, a przyczyny najłatwiej szukać, póki świeża.